Pleszew Nocą

MENU

UTRATA PRZYTOMNOŚCI

Dzisiaj jest 18.01.2036r. Wczoraj w środku nocy obudził mnie ogromny ból głowy, taki ból, który mogłem aż usłyszeć, promieniujący z mojego mózgu poprzez cały organizm, aż do stóp i nóg, w których najbardziej mi on doskwierał. Podniosłem się prędko z łóżka, a za oknem widziałem światła pędzących samochodów i miejscami migoczące punkty, rozpraszające swój blask na całą przestrzeń nieba, którą udało mi się ogarnąć wzrokiem. Nagle zauważyłem wielkiego humanoida (tego z Wieży Ciśnień) przebiegającego chodnikiem, a następnie przeskakującego płot mojego sąsiada. Wtedy też ból głowy, a tym bardziej nóg się nasilił, przed moimi oczami stopniowo zaczynał się pojawiać szum czy ziarno (nie wiem, jak to poprawnie opisać), a w uszach słyszałem jednocześnie dwa dźwięki - jeden o niewyobrażalnie niskich częstotliwościach, a drugi o podobnie niesamowicie wysokich. Upadłem wtedy na podłogę, a obudziłem się dziś w szpitalu. Został mi podany jakiś zastrzyk do szyi i dostałem wypis do domu, gdzie w czasie przebierania spodni zauważyłem, że moja skóra pod kolanami zaczyna się dziwnie łuszczyć i marszczyć. Nie wiem, co się ze mną dzieje, ale póki moje możliwości zdrowia fizycznego na to mi pozwalają - będę was informował na tym blogu o dalszych wydarzeniach i przebiegach sytuacji w Pleszewie.